postimg
Mar 2012 30

Na profilu Aviko na Facebooku ruszył właśnie konkurs kryminalny. Inspektor A’viko próbuje rozwikłać zagadkę dotyczącą ceny, a fani strony walczą o nagrody. Chętnych do zdobycia iPoda nano lub roweru miejskiego zapraszamy – śledźcie nasz konkurs!

postimg
Jan 2012 05

Straszyliśmy ich najlepiej jak umieliśmy, a oni i tak pchali się drzwiami i oknami. W efekcie naszego Potwornego Konkursu liczba fanów strony Aviko na Facebooku z 778 urosła do 5 952.

MIŁE ZŁEGO POCZĄTKI

Zaczęło się jak w klasycznych filmach grozy.  Oto szczęśliwy bohater, czyli frytki (i inne produkty Aviko) które od wielu lat żyją w związku z wiernymi fanami ceniącymi ich smak i jakość. Są ze sobą szczęśliwi. Ufają sobie wzajemnie. Jednak wtedy pojawia się ZŁO. W 2011 roku miało ono na imię kryzys. Ludzie zaczęli bardziej ściskać się za kieszenie i szukać możliwości oszczędzania. Dlatego pojawiło się zagrożenie, że klienci zamiast Aviko będą wybierać inne, tańsze produkty, godząc się na gorszą jakość i smak…

Jednak marka Aviko nie zamierzała poddać się bez walki. Wraz z agencją GPD przygotowała kampanię reklamową komunikującą nowe, niskie ceny frytek. Potwornie niskie ceny. Firma Aviko zapragnęła wzmocnić efekt kampanii obecnością w social mediach. I jak zawsze w takich sytuacjach zwróciła się z tą sprawą do nas – Wide Open.

PARADA OKROPNOŚCI

Przyglądaliśmy się billboardom Aviko przedstawiającym cienie rzucane na ścianę i zastanawialiśmy się, co zrobić, żeby konkurs przyciągnął Facebookowych bywalców. Wiadomo, że to grupa kapryśna, wymagająca i płochliwa jednocześnie. Tutaj trzeba było trochę innego podejścia niż przy kampanii ATL, gdzie głównym targetem były rodziny. I wtedy doznaliśmy olśnienia, a raczej “Lśnienia”. Wciągniemy te cienie do potwornej zabawy. Kto pierwszy odgadnie, co się pod nimi kryje zdobędzie nagrodę. Szybko sporządziliśmy listę najpopularniejszych “strasznych” filmów i przygotowaliśmy graficzne zagadki. Każda z nich była “rzuconym na ścianę cieniem” wspartą tajemniczym i wieloznacznym tekstem w roli podpowiedzi.

Codziennie o dziesiątej rano ogłaszaliśmy jedną zagadkę. Kto pierwszy prawidłowo odgadł tytuł filmu, zdobywał iPoda. Fani Aviko okazali się być wytrawnymi znawcami filmów grozy i odpowiadali błyskawicznie. Na wyścigi rozprawiali się z Drakulą i rekinem ludojadem z niezapomnianych “Szczęk”. Bez trudu przeszli przez “Dziewiąte wrota i “Koszmar z ulicy Wiązów”. Nawet “Potwory i spółka” ich nie zmyliły. A komu było mało tych okropności, mógł dać upust demonom kryjącym się w jego ciemnej stronie osobowości i w prostej aplikacji graficznej przygotować swoje propozycje plakatów z Potwornie niskimi cenami frytek Aviko w roli głównej. Autorów pięciu najlepiej ocenianych przez internautów prac także nagrodziliśmy iPodami. Całość wsparła kampania social ad na FB oraz targetowany mailing na Wirtualnej Polsce skierowany do użytkowników z grupy wiekowej 15-35 (z niemal 9% CTR’em).

POLE CHWAŁY

Kiedy jatka się skończyła i kurz bitewny opadł, mogliśmy policzyć ofiary oraz osoby, które dały się zainfekować w naszym konkursie. Ich liczba przepłoszyłaby wszystkich zombiaków z “The Walking Dead”. W ciągu dwóch tygodni liczba fanów strony Aviko z 778 urosła do 5952. Jest ich teraz siedem razy tyle, co przed Potwornym Konkursem. A nie są to bynajmniej martwe dusze. Nowi fani 4941 razy wzięli udział w zabawie w odgadywanie filmu, grając średnio 350 razy
dziennie. Do tego przygotowali 495 projektów plakatów w aplikacji konkursowej i oddali 7 978 głosów wybierając najlepsze prace. Strasznie dobrze nam to wyszło, prawda?

Co ważne – w całym tym Potwornym zamieszaniu pełnym wampirów, zombiaków, strzyg i upiorów ani na chwilę nie straciliśmy z oczu tego co ważne – komunikacji niskiej ceny nowych frytek Aviko. Od dziś 5 000 aktywnych użytkowników serwisu Facebook będzie o tym dobrze pamiętać i równie dobrze całą zabawę wspominać. Świadczą o tym zostawiane na wallu komentarze.

postimg
Dec 2011 29

W efekcie Potwornego Konkursu, który przeprowadziliśmy na profilu Aviko na Facebooku  – liczba fanów frytek z 778 urosła do 5952!!!

Taką moc ma połączenie zagadek dotyczących filmów grozy z możliwością dania upustu swoim ukrytym talentom. Tysiące miłośników frytek Aviko dzień w dzień próbowało odgadnąć tytuły przerażających filmów, które zakodowaliśmy w sugestywnych cieniach. Mogli oni też sami, za pomocą aplikacji graficznej, przygotować propozycje plakatów z Potwornie niskimi cenami frytek Aviko w roli głównej.

Efekt? Ponad pięć tysięcy nowych fanów! Strasznie dobrze nam to wyszło, prawda?

postimg
Dec 2011 13

Na Facebooku powiało grozą. Chodzą słuchy, że grasują tam frytki Aviko w nowych niższych cenach. Podobno Mark Elliot Zuckerberg jest lekko zaniepokojony, a użytkownicy już zacierają ręce.

Tak naprawdę całe zamieszanie wynika z dużego zainteresowania Potwornym Konkursem, jaki Wide Open przygotowało z okazji  obniżenia cen frytek. Uczestnicy, jeśli nie brak im odwagi, rozwiązują zagadki, w których trzeba odgadnąć tytuły „potwornych” filmów. Mogą też zaprojektować własny plakat Aviko. Do wygrania jest, aż 20 iPodów…

Polubcie profil Aviko i zagrajcie – może jeden z nich trafi do was!

Bez paniki nie ma iPoda :)

postimg
Feb 2011 07

Tysiące uczestników. Dziesiątki ton zjedzonych frytek. Większa, ale mniej skora do mobilizacji społeczność Naszej Klasy po twardej, nieustępliwej walce musiała skapitulować i dać się pożreć nowej sile, na jaką wyrosła grupa sympatyków Facebooka. W promocji “Najfrytkowniejsi.pl” nie tylko wrzało od emocji. Dzięki niej Aviko poszerzyło grupę docelową i zyskało odpowiedź na kilka istotnych pytań na temat obecności tej marki w social mediach.

Obecna mocna pozycja marki Aviko na polskim rynku opiera się na kilku filarach. Należą do nich wierni klienci, którzy w kolejnych badaniach deklarują przywiązanie do produktów Aviko i konsekwentny przekaz reklamowy komunikujący takie wartości jak rodzina czy wspólne spotkanie podczas posiłków, co najlepiej komunikuje claim: “Spotkajmy się przy stole”. Swój silny wizerunek Aviko przenosi do internetu. Od kilku lat wspieramy firmę w tych działaniach.

Po sukcesie poprzedniej akcji promocyjnej („Akcja kreacja” przygotowanej przez Wide Open dla marki Aviko w 2008 roku), zostaliśmy poproszeni o zaplanowanie także tegorocznych działań w internecie. Ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia, tegoroczne cele były trudniejsze. Zamierzaliśmy poszerzyć tradycyjną grupę docelową (kobiety 25-44, wykształcone, zamieszkujące miasta powyżej 10 tys. mieszkańców) o internautów w wieku 18-30. Co więcej – formuła konkursu skierowana była do miłośników gier internetowych, którymi częściej są mężczyźni. Przeprowadzana akcja miała też pomóc zidentyfikować nam ulubione media grupy docelowej i komunikować Aviko jako nowoczesną, aktywną w social mediach markę.  Tak najważniejsze założenia strategiczne określa Joanna Kucharska – Małyszka odpowiedzialna za opracowanie strategii internetowej akcji: „Konkurs „Najfrytkowniejsi” musiał ze swoim przekazem odnoszącym się w głównej mierze do produktów premium trafić do bardziej wymagającego odbiorcy. Internauci w zamian za interakcję z marką i produktami mieli szanse na zdobycie nagród – jednak oczekiwano od nich dużego zaangażowania i lojalności.”

Jak wszystkie dobre marketingowe akcje, konkurs “Najfrytkowniejsi” wziął się więc z solidnych, przemyślanych założeń. Chcieliśmy tematycznie nawiązać do poprzedniej internetowej promocji (“Akcja kreacja”), w której użytkownicy z wirtualnych frytek układali e-kartki. Tym razem namawialiśmy ich do jedzenia frytek na wyścigi. Rywalizacja, jaką zorganizowaliśmy nie była jedynie indywidualną sprawą uczestnika. Do zaciętej walki sprowokowaliśmy dwie grupy – wielbicieli Aviko skupionych na Naszej Klasie oraz na Facebooku. Skąd taki pomysł? Z serii zaciętych dyskusji, które przetoczyły się przez Wide Open…

Gdzie przeprowadzić nasz konkurs? Nasza Klasa ma więcej użytkowników. FB z każdym dniem rośnie w siłę. Z jednej strony produkt dojrzały, z drugiej młody i intensywnie rozwijający się. Ale gdzie chętniej zagląda nasza grupa docelowa? Nie było na ten temat jednoznacznych wskazań wynikających z dostępnej nam wiedzy. Postanowiliśmy więc z tego pytania uczynić ideę konkursu i pozwolić na nie odpowiedzieć internautom. Zaprosiliśmy użytkowników Facebooka i Naszej klasy do konfrontacji, licząc na to, że ona rozstrzygnie, która społeczność zje więcej frytek Aviko. Tak rozpoczęło się największe frytkowe obżarstwo w historii internetu.

Rywalizacja dotyczyła użytkowników obu społeczności, ale odbywała się na gruncie “neutralnym” czyli specjalnie do tego powołanym serwisie pod samodzielnym adresem www.najfrytkowniejsi.pl Inaczej nie byłoby możliwe stworzenie obu grupom identycznych możliwości udziału w zabawie – środowiska FB i NK mocno się od siebie różnią. Nikt nie wymagał też od uczestników podania loginów z ich profili społecznościowych, wystarczyła prosta rejestracja i deklaracja, po której stronie barykady chce się brać udział w konkursie i już można było walczyć o nagrody. Walczyć czyli jeść, jeść i jeszcze raz jeść.

Jedzenie frytek w wirtualnej rzeczywistości wykreowanej przez Wide Open było możliwe na dwa sposoby. Prostszy to załadowanie swojego zdjęcia i poruszanie nim tak, aby w wyznaczonym czasie zebrać jak najwięcej frytek. Ci którzy dysponowali kamerami internetowymi i nie bali się ich użyć, mogli zagrać w bardziej fascynującą wersję gry. Tutaj jedzenie bardziej przypominało rzeczywistość, bo żeby złapać frytkę, trzeba było ruszyć głową – dosłownie. I to szybko. Skąd taki pomysł tłumaczy Paweł Schedler, Creative Director w Wide Open: “Zabaw z użyciem kamery jest wciąż relatywnie mało, a szkoda, bo daje to wiele możliwości. W wypadku gry, gdzie zadaniem jest jedzenie frytek to rozwiązanie narzucało się samo. No i dawała opcje dodatkowe. Uczestnicy konkursu otrzymywali zabawne zdjęcia z gry, które potem mogli wykorzystywać, publikując np na Facebooku. Zachęcał ich do tego dodatkowy minikonkurs.”

Mimo dość wysoko postawionej bariery wejścia (wymagana rejestracja i kamera lub konieczność mierzenia się z przeciwnikami w grze flashowej, gdzie można się spodziewać wielu wytrenowanych przeciwników) chętnych do nagród nie brakowało. W sumie w grze wzięło udział ponad 5 000 osób. Walczyli o nagrody dnia, tygodnia i dwie nagrody główne. Dwie, bo to jaką nagrodę otrzymał zwycięzca zależało, czy społeczność, której był sympatykiem zwyciężyła w rywalizacji. A zmagania były wyjątkowo zawzięte. Najpierw sporą przewagę zdobyli zwolennicy Naszej Klasy. Sympatycy Facebooka budzili się do akcji dużo wolniej. Mimo tego to oni potrafili się ostatecznie zmobilizować i wygrać trwającą 30 dni rywalizację o miano “Najfrytkowniejszych”. Sympatie wśród uczestników konkursu rozłożyły się mniej więcej po połowie. Drużyna Naszej Klasy liczyła sobie 2 459 osób, a Facebooka 2 899. Zupełnie inaczej wyglądało to wewnątrz portali społecznościowych. Profil “Najfrytkowniejsi” miał na Nk.pl ponad 3 000 znajomych, a ten na FB – 700.

O wadze zmagań najlepiej świadczy liczba “zjedzonych” frytek. Sympatycy Facebooka zapisali na swoim koncie 80 ton, przegrana Nasza Klasa odnotowała ich 20 ton mniej. Razem więc uczestnicy konkursu “Najfrytkowniejsi” przez 30 dni zjedli blisko 100 ton wirtualnych frytek. Ten wynik miał swoje pr-owe przełożenie. Akcją zainteresowały się portale opisujące FB i akcje konkursowe. Sami uczestnicy żywo reagowali na akcję. Zarówno na profilu oficjalnym Aviko utworzonym na Nk.pl jak i fanpage’u na Facebooku pojawiały się spontaniczne wpisy świadczące o sympatii jakie darzą konsumenci markę Aviko.

Akcja pokazała też jak duży potencjał kryje w sobie FB. Fani Aviko w tej społeczności byli dużo bardziej podatni na zabawy, dyskusje i wszelkie inne “interakcje” niż ich koledzy z Nk.pl. Konkurs “Najfrytkowniejsi” pokazał, że choć przewaga liczebna nadal należy i pewnie jakiś czas jeszcze należeć będzie do Naszej Klasy, to zwolennicy Facebooka są aktywniejsi i bardziej nastawieni na komunikację.

Podczas, gdy rywalizacja pomiędzy społecznościami poszerzała grupę docelową trwała też kampania skierowana tradycyjnej grupy docelowej. Z raportu przekazanego przed dom mediowy można dowiedzieć się, osiągnęła ona bardzo dobre wyniki – co obrazował koszt kliknięcia oraz średni wskaźnik klikalności (powyżej 0,5%).  Dużym zaskoczeniem były dla nas dni gdy na portalach zewnętrznych udało osiągać się 100% CTR – miało to miejsce w przypadku wyświetlania kreacji na atrakcyjnych stronach w niedużych, wręcz jednostkowych ilościach.

Całość działań pokazała, że silna osobowość marki Aviko doskonale czuje się też w środowisku social media – jest tam przyjmowana z sympatią i szybko zdobywa nowych fanów. Jak widać idea, którą marka umieściła na swojej stronie www: ”Aviko wierzy, że mimo życia w niezwykle szybkim tempie i ciągłego braku czasu każdy z nas potrzebuje dobrych, ciepłych relacji z bliskimi – rodziną i przyjaciółmi.” – nadal się sprawdza. Dlatego można się spodziewać, intensyfikacji działań Aviko wśród wirtualnych społeczności.

Strona 1 z 212